Blog

SIBO, czyli co się dzieje, gdy w jelicie cienkim jest za dużo bakterii!

by

Zarówno w trakcie konsultacji dietetycznych jak i na blogu staram się przywracać dobre imię bakteriom, bez których nie bylibyśmy tym kim jesteśmy. Okazuje się jednak, że czasem nawet te pożyteczne bakterie mogą sporo namieszać, szczególnie gdy jest ich za dużo i znajdują się tam, gdzie nie powinny. Z takim stanem mamy do czynienia właśnie w SIBO. 

W niniejszym tekście kilka słów o SIBO, czyli zespole przerostu bakteryjnego jelita cienkiego. Zapraszam!

Słowa klucze: SIBO / FODMAP / probiotyki / błonnik / prebiotyki / dietoterapia / dieta low FODMAP / wzdęcia 

Jeśli znasz już mój tekst dotyczący mikrobioty jelitowej to wiesz, że każdy zdrowy ludzki organizm zasiedlany jest przez biliony mikroorganizmów – przede wszystkim bakterie, ale oczywiście nie tylko. Znajdują się one naturalnie zarówno na skórze, jak i w drogach oddechowych, układzie moczowo – płciowym, jamie ustnej, przełyku, żołądku, ale przede wszystkim w jelitach – cienkim oraz grubym. Każda z tych nisz posiada swój własny, unikatowy pod względem składu i ilości, zestaw mikroorganizmów (tzw. mikrobiotę)1.

Utrzymanie tej mikrobioty w równowadze (pod względem ilości jak i składu obecnych tam mikrobów), stanowi niezbędny warunek do zachowania zdrowia człowieka.

W SIBO mamy do czynienia z zaburzeniem tej równowagi, przejawiającym się znaczącym wzrostem liczby bakterii w jelicie cienkim ponad normę (tzw. przerostem bakteryjnym j. cienkiego). Bakterie, których przerost obserwuje się w SIBO, nie są zazwyczaj „chorobotwórcze”, kłopotliwa jest natomiast ich ilość2. Gdy bakterii jest w jelicie cienkim za dużo, to mogą sporo namieszać. 

O konsekwencjach tego przerostu przeczytasz w dalszej części tekstu, ale po kolei…

Gdy zawodzą mechanizmy obrony

Każdy ludzki organizm posiada szereg mechanizmów obronnych, które zabezpieczają jelito cienkie przed przerostem bakteryjnym. Należą do nich m.in.: niskie pH żołądka, obecność enzymów trzustkowych, prawidłowa perystaltyka jelit, ale także prawidłowa budowa anatomiczna jelit czy prawidłowo funkcjonujący jelitowy układ odpornościowy. Zaburzenie każdego z powyższych mechanizmów może skutkować przerostem bakteryjnym jelita cienkiego3. W jaki sposób?

Żołądek, pierwszy bohater

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że w żołądku panuje bardzo niskie pH. Ale czy zawsze?

Niskie pH żołądka zawdzięczamy oczywiście wydzielaniu w trzonie żołądka kwasu solnego. Jedną z ról jakie ten kwas pełni jest ochrona przed rozwojem drobnoustrojów (wrażliwych na niskie pH), które przedostają się do żołądka np. wraz z pokarmem. Jest to więc pierwsza linia obrony przed inwazją bakteryjną nie tylko jelit, ale także samego żołądka2,4.

Tej pierwszej linii obrony możemy się sami łatwo pozbawić m.in. poprzez przyjmowanie leków w chorobie refluksowej (GERD) np. inhibitorów pompy protonowej (PPI).  Leki te hamują wydzielanie kwasu solnego i tym samym pozbawiają nas ochrony przed bakteriami. Wrota do jelit zostają więc szeroko otwarte! Tak na marginesie, problem związany z PPI jest naprawdę duży – badania pokazują, że nawet 65% osób przyjmuje te niezwykle często przepisywane leki bez właściwego uzasadnienia, co skutkuje szeregiem komplikacji, w tym ryzykiem rozwoju SIBO5. Oczywiście przyczyn niedoboru kwasu solnego w żołądku może być więcej.

Trzustka i wątroba, czyli wsparcie w walce

Podobnie jak żołądek, również wątroba i trzustka pełnią funkcje ochronne przed rozwojem nadmiernej ilości bakterii w jelicie cienkim. Dzieje się to za sprawą żółci produkowanej w wątrobie oraz enzymów trawiennych pochodzących z trzustki, które posiadają właściwości antybakteryjne. Zaburzenia funkcjonowania tych narządów, towarzyszące np. niealkoholowej stłuszczeniowej chorobie wątroby, nadmiernemu spożywaniu alkoholu czy przewlekłym chorobom zapalnym, również mogą zwiększać ryzyko przerostu bakteryjnego jelita cienkiego3,4.

Jelita do zadań specjalnych

To może być dla wielu osób zaskakujące, ale jelita są prawdziwymi czyściochami. Można to zaobserwować np. wprowadzając do światła jelita endoskop. Śluzówka aż błyszczy! Jak to możliwe? Jelita zawdzięczają to tzw. wędrującemu kompleksowi mioelektrycznemu (MMC). Wiem, brzmi to “kosmicznie”, ale spróbuję to prosto wytłumaczyć. Pewnie wiesz, że jelita mają zdolność do kurczenia się i rozkurczania. To właśnie dzięki tej aktywności jelita mają zdolność do przesuwania treści pokarmowej po spożytym posiłku.

W czasie, gdy jesteśmy już dawno po posiłku lub w trakcie nocnego postu, jelita nie próżnują, wciąż są aktywne, jednak w nieco inny sposób i w innym celu. Okno między posiłkami, jelita wykorzystują do oczyszczania się m.in. ze złuszczonego nabłonka, resztek pokarmowych, ale także bakterii, co chroni jelito przed ryzykiem kolonizacji nadmierną liczbą drobnoustrojów (z którą mamy do czynienia w SIBO). Tę specyficzną aktywność jelit polegającą na oczyszczaniu nazywamy właśnie wędrującym kompleksem mioelektrycznym4

Aby jednak MMC mógł zaistnieć, musi być spełniony ważny warunek – potrzebne są odpowiednio długie przerwy między posiłkami (kilku godzinne). Gdy mamy skłonność do częstego podjadania lub picia napojów wymagających trawienia, jelita albo nie mają szans na zainicjowanie MMC albo przerywają cały proces jak tylko pojawi się w mózgu informacja, że doszło do spożycia czegoś, co wymaga trawienia. Taki stan może być potencjalnie niebezpieczny dla naszych jelit i skutkować nadmiernym gromadzeniem się bakterii w jelicie cienkim. Stąd już krótka droga do wzdęć, bólów brzucha, nadmiernych gazów, mdłości, czyli typowych objawów SIBO. Dobra wiadomość natomiast jest taka, że picie wody nie zaburza procesu MMC i można po nią oczywiście sięgać częściej niż co 3-4 godziny.

Zastawka na straży!

Prawidłowa budowa anatomiczna jelit to kolejna niezwykle ważna bariera powstrzymująca przed nadmiernym zasiedlaniem bakteriami jelita cienkiego. Szczególnie ważna z punktu widzenia SIBO jest zastawka krętniczo – kątnicza, która zapobiega cofaniu się treści z jelita grubego do jelita cienkiego co mogłoby prowadzić do migracji niepożądanych bakterii! Zaburzenia w funkcjonowaniu zastawki  to kolejny czynnik ryzyka przerostu bakteryjnego jelita cienkiego4.

Te scharakteryzowane pokrótce mechanizmy zabezpieczające nasze jelita przed inwazją bakterii nie są jedynymi, ale obrazowo pokazują jak dobrze strzeżoną „twierdzą” są jelita. 

A co, gdy mechanizmy zawiodą? Pojawiają się dolegliwości…

Kłopotliwe objawy SIBO

Objawy SIBO są niespecyficzne, co oznacza, że występują w dziesiątkach innych schorzeń. Najczęściej w przeroście bakteryjnym jelita cienkiego obserwuje się:

  • bóle brzucha/dyskomfort,
  • wzdęcia,
  • zwiększony obwód  brzucha,
  • biegunkę,
  • gazy,
  • osłabienie.

Takie objawy znane są dobrze osobom z nietolerancją laktozy, celiakią, zaburzeniami endokrynologicznymi czy zespołem jelita drażliwego (co ciekawe uważa się, że nawet 80% przypadków zespołu jelita drażliwego to tak naprawdę SIBO!)6. To m.in. sprawia, że przerost bakteryjny trudno jest odróżnić od innych chorób. 

Tutaj oczywiście ogromnie ważną rolę pełni lekarz, który przeprowadzając odpowiednie badania, jest w stanie postawić prawidłową diagnozę i wykluczyć inne ew. przyczyny dolegliwości. Potwierdzenie diagnozy przez specjalistę jest niezwykle ważne, ponieważ nieleczone SIBO może wiązać się z niebezpiecznymi konsekwencjami. Jakimi?

Konsekwencje zdrowotne SIBO

Problem z dolegliwościami typowymi dla SIBO polega na tym, że często próbujemy się do nich przyzwyczaić. Próbujemy żyć z biegunką, wzdęciami, bólem brzucha. Mija nieraz kilka miesięcy, czasem nawet lat zanim zgłosimy się do lekarza! To oczywiście wpływa na jakość życia, aktywność zawodową a nawet towarzyską. Konsekwencje takiego „przyzwyczajania się” do objawów mogą być jednak o wiele poważniejsze niż „spadek jakości życia”.

Warto pamiętać, że jelito cienkie to miejsce, w którym zachodzi trawienie i wchłanianie kluczowych dla funkcjonowania organizmu człowieka składników pokarmowych – białek, tłuszczów, węglowodanów, witamin czy składników mineralnych. Bakterie, które w SIBO zaczynają „rządzić” naszym jelitem cienkim z jednej strony konkurują z nami o wybrane składniki pokarmowe podbierając nam je, a z drugiej utrudniają procesy trawienia i wchłaniania innych składników. To może prowadzić m.in. do:

  • utraty masy ciała,
  • niedoborów witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K),
  • niedoborów witaminy B12,
  • niedoborów żelaza,
  • niedożywienia6.

Z czasem, z umiarkowanego problemu robi się problem bardzo duży…

Postępowanie dietetyczne w SIBO

Ponieważ przyczyny SIBO mogą być wieloczynnikowe, bardzo złożone i nie zawsze możliwe do ustalenia, toteż i nie ma jednego zalecanego schematu postępowania dietetycznego. Do dietorerapii powinniśmy podchodzić w sposób zindywidualizowany (jak zawsze z resztą). Uważa się natomiast, że poprawę może przynieść: 

  • regularne spożywanie posiłków (co 3 – 4 godziny), co umożliwia prawidłową pracę jelit,
  • uzupełnianie niedoborów żywieniowych będących wynikiem przerostu bakteryjnego lub chorób współtowarzyszących,
  • uwzględnienie szczególnych potrzeb żywieniowych danej osoby – np. związanych z wiekiem, stanem zdrowia, stanem fizjologicznym, aktywnością fizyczną czy nietolerancjami pokarmowymi itd.,
  • ograniczenie podaży błonnika fermentującego i związków z grupy FODMAP, które mogą ulegać fermentacji i stymulować bakterie do wzrostu nasilając tym samym dolegliwości (np. dieta low FODMAP).

Dlaczego właśnie dieta low FODMAP?

Przerost bakteryjny jelita cienkiego zazwyczaj związany jest ze wzrostem liczby bakterii fermentujących węglowodany. Nasilenie zjawiska fermentacji powoduje zwiększoną produkcję gazów. Gazy z kolei rozciągają ściany jelit, wywołując dyskomfort oraz bolesność (objawy dobrze znane osobom z SIBO czy zespołem jelita drażliwego).

Większość specjalistycznych interwencji dietetycznych rekomendowanych w SIBO opiera się właśnie na zmniejszeniu podaży w diecie związków ulegających fermentacji w jelicie. Zazwyczaj zwraca się uwagę na ograniczenie spożycia: fruktozy, laktozy, skrobi opornej, związków z grupy FODMAP czy błonnika fermentującego (w tym prebiotyków)7.

Jedną z lepiej przebadanych do tej pory interwencji, które mogą przynieść potencjalne korzyści jest dieta low FODMAP, o której przeczytasz więcej tutaj (ogólne wiadomości) oraz tutaj (bardziej szczegółowo).

Probiotyki w SIBO

W łagodzeniu objawów SIBO duże nadzieje pokłada się w probiotykoterapii. To z resztą zrozumiałe – znalezienie szczepu probiotycznego, który przywracałby porządek w mikrobiocie jelitowej to byłoby coś. Obecnie jednak brakuje dostatecznych dowodów, które świadczyłyby na korzyść konkretnych szczepów czy preparatów probiotycznych. 

Zawsze chcąc sięgnąć po probiotyk, powinno się poszukiwać konkretnego szczepu, który został dobrze przebadany pod względem skuteczności i bezpieczeństwa w łagodzeniu konkretnej dolegliwości czy objawu, jak ma to miejsce np. w przypadku drożdży Saccharomyces boulardii CNCM 1-745, które znalazły zastosowanie m.in. w łagodzeniu biegunek2.

Poza tym, SIBO jest dobrym przykładem na to, że probiotyki powinny być dobierane bardzo ostrożnie. Zastosowanie niewłaściwego szczepu probiotycznego może skończyć się zaostrzeniem dolegliwości spowodowanym nasileniem fermentacji jelitowej. Zatem – lepiej nie stosować w ogóle probiotyków niż zastosować niewłaściwy!

Podsumowanie

SIBO to stan, w którym dochodzi do nadmiernego namnażania się i kumulowania bakterii w jelicie cienkim. Przerost bakteryjny zazwyczaj związany jest ze wzrostem liczby bakterii fermentujących węglowodany, co skutkuje nasileniem objawów związanych z zachodzącą w jelitach fermentacją. Konsekwencje SIBO mogą być bardzo poważne i prowadzić w dłuższej perspektywie do niedoborów żywieniowych (w tym niedoborów witamin i składników mineralnych), biegunek tłuszczowych czy niedokrwistości.

Mimo iż wciąż poszukuje się skutecznych metod terapeutycznych SIBO, to potencjalne korzyści mogą płynąć z interwencji dietetycznych skupiających się przede wszystkim na hamowaniu procesów fermentacyjnych w jelitach, poprawie funkcjonowania jelit czy uzupełnianiu niedoborów żywieniowych.

Brakuje natomiast szczegółowych rekomendacji co do stosowania probiotyków. Z nimi należy uważać!

Piśmiennictwo

  1. Malinowska, M. i wsp., Mikrobiom człowieka. Postępy mikrobiologii, 2017, 56, 1, 33–42.
  2. Potasiuk, A. i wsp., Mikrobiota przewodu pokarmowego. Wyd. PZWL, Warszawa 2019. 
  3. Augustyn, I., Small intestinal bacterial overgrowth and nonalcoholic fatty liver disease. Clinical and Experimental Hepatology, 2019; 5, 1:1-10.
  4. Talley, N.J. i wsp., Jelito cienkie, jelito grube, trzustka. Wyd. Elsevier Urban&Partner, Wrocław, 2013.
  5. Dąbrowski, A., Problem nadużywania inhibitorów pompy protonowej. Medycyna po dyplomie, 2015/06. Dostęp otwarty (30.04.2020).
  6. Dukowicz, A. C. i wsp., Small Intestinal Bacterial Overgrowth A Comprehensive Review. Gastroenterol Hepatol (N Y). 2007 Feb; 3(2): 112–122.
  7. Goshal, U. C. i wsp., Small Intestinal Bacterial Overgrowth and Irritable Bowel Syndrome: A Bridge between Functional Organic Dichotomy. Gut Liver. 2017 Mar; 11(2): 196–208.
 
Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o