Follow the white rabbit

0
468

W piątek w warszawskim klubie Platinium odbył się pokaz Joanny Sawki „Follow the white rabbit”. Inspirację do stworzenia kolekcji stanowił oczywiście nie film „Matrix” (jak podejrzewał J., którego wzięłam na pokaz ze sobą – ach, ci mężczyźni ;), tylko książka Lewisa Carrola. Miało być oryginalnie, pięknie, zwiewnie i kolorowo. I rzeczywiście na wybiegu królowały lekkie, dziewczęce, ale dość ekstrawaganckie sukienki. Różowe kreacje stanowią większą część kolekcji „Follow the white rabbit”. Niektóre są przewrotne (połączenie tutu z plastikowym gorsetem), inne dość wyzywające. Mi najbardziej podobała się przesłodka różowa sukieneczka z olbrzymią kokardą w pasie, wykończona małymi laleczkami z materiału.

Oczywiście, oprócz różu pojawiły się też inne kolory. Był fiolet, błękit, zieleń, malinowa czerwień i słoneczna żółć. Niestety, w pozostałej części kolekcji projektantka poszła w stronę strojów pozszywanych (choć niezbyt mocno) z różnych małych kawałków materiału.

Na widok takich kreacji ujawnia się moje wewnętrzne sztywniactwo (pozdrawiam Ryfkę :), bo taki artystyczny nieład zawsze sprawia na mnie wrażenie nieprzemyślanego chaosu. Nawet jeśli wiem, że patrzę na specjalnie klejony amerykański tiul.