SZACUNEK DLA PRAW NATURY
Występuje tu moment szacunku dla praw natury, dla zdolności zapłodnienia, którego nie chce się brutalnie, sztucznie niszczyć. Akt płciowy awansuje wtedy do rangi wspaniałego misterium obdarzonego tajemniczą mocą i tym misterium pozostaje również i wtedy, gdy nie korzysta się z jfego życiotwórczej siły.Natomiast sztuczne niszczenie tej siły, by korzystać ze zbliżeń, gdy się tylko „ma na to ochotę”, jest właściwie degradacją aktu łatwo może on wtedy spaść do roli małżeńskiej zabawy we dwoje, gdzie miłość nie odgrywa żadnej roli. A kobieta, obarczona całym ryzykiem antykoncepcji, łatwo może poczuć się narzędziem, które musi służyć wszelkim zachciankom partnera, bez prawa do żadnych wyrzeczeń i względów z jego strony. Niektórzy seksuolodzy podkreślają, że antykoncepcja, rozrywając więź między miłością a płodzeniem, powoduje, że stosujące ją pary małżeńskie w ogóle „tracą z oczu” płodność i dlatego bardzo ograniczają liczbę dzieci.
























